Marsz milionów
1 lutego 2011r. miliony Egipcjan wyszły na ulice Kairu, Aleksandrii, Suezu i kilku innych miast, domagając się ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka. Według telewizji Al-Arabija w samym Kairze demonstrowało wczesnym popołudniem do dwóch milionów ludzi. Wśród demonstrantów jest znacznie więcej członków radykalnego Bractwa Muzułmańskiego niż w poprzednich dniach. Ugrupowanie to jest formalnie zakazane jako partia polityczna, ale cieszy się dużą popularnością i jest tolerowane przez władze.
O godzinie 22:00 czasu polskiego Mubarak rozpoczął przemowienie do narodu.
"Zwracam się dziś do każdego Egipcjanina - rolnika, urzędnika, muzułmanina, chrześcijanina. Moją misją jest teraz zapewnienie pokojowego przekazania władzy i zapewnienie spokojnego wyboru tego, kto po wyborach ją przejmie. Zapewniam, że nie miałem zamiaru kandydować na prezydenta. Dla dobra narodu jestem gotów zakończyć moją karierę - w atmosferze legalności, stabilności i pokoju. Zapewniam, że w ciągu ostatnich miesięcy mojej kadencji będę pracował na rzecz pokojowego przekazania władzy. Będę walczył z biedą. Zobowiązałem policję, by wypełniała swoje funkcje z godnością i poszanowaniem godności i wolności. Równocześnie zobowiązałem siły porządkowe do aresztowania podpalaczy, złodziei i wichrzycieli, którzy działali w ostatnich dniach. Jestem dumny, że przez tyle lat służył temu krajowi i ludziom. Służyłem z dumą, broniłem tej ziemi, i na niej umrę. Historia mnie osądzi. Egipt jest wieczny. Władza się zmieni, i dokona się to z godnością i dumą. Niech was Bóg błogosławi."
Jedni demonstrują, inni uciekają ..
Podczas gdy w kraju trwają demonstracje wiele osób decyduje się na ucieczkę. Z lotniska w Kairze odleciały już co najmniej 64 prywatne samoloty z rodzinami elit i biznesmenów związanych z prezydentem Hosnim Mubarakiem. Również znane osobistości przemysłu rozrywkowego jak np piosenkarz Amr Diab decydują się na wyjazd. Niektórzy wynajmują samoloty w tym celu, inni korzystają z własnych.
Departament Stanu USA poinformował, że od dziś organizuje ewakuację obywateli amerykańskich samolotami czarterowymi z Kairu do innych krajów śródziemnomorskich, zapewne do Turcji, Grecji i na Cypr. Nie wyklucza się wysyłania po Amerykanów samolotów czarterowych także do innych egipskich miast. Operacja ma potrwać kilka dni.
Ambasada Niemiec w Egipcie zorganizowała konwój, którym na kairskie lotnisko pojechało ok. 140 osób - rodziny niemieckich dyplomatów oraz Niemcy, pracujący w egipskiej stolicy. Na prośbę niemieckiego MSZ Lufthansa wysłała do Kairu w poniedziałek rano specjalną maszynę.
Kilka francuskich firm zdecydowało o ewakuacji swoich pracowników z Egiptu. Uczyniły to już bank Credit Agricole, koncern budowlany Lafarge i największy operator telekomunikacyjny France Telecom, którego filia ma w Egipcie 26 milionów klientów.
Samolot do Kairu wysyłają w poniedziałek (31 stycznia 2011r.) po swoich obywateli także Chiny. Na ewakuację czeka na kairskim lotnisku ponad 500 Chińczyków.
MSZ Japonii informuje, że w Egipcie przebywa obecnie ok. 1,6 tys. Japończyków. Mają być ewakuowani samolotami rejsowymi i charterowymi. Ambasada Japonii w Egipcie wysłała na lotnisko w Kairze personel medyczny, który w razie potrzeby ma pomagać czekającym tam na ewakuację Japończykom.
Rozpoczęła się ewakuacja Kanadyjczyków. Samolotami czarterowymi odlatują oni z Kairu do Londynu, Paryża i Frankfurtu.
Do Baku powrócił w poniedziałek z Egiptu samolot ze 105 ewakuowanymi obywatelami Azerbejdżanu. Przedstawiciel linii lotniczych AZAL powiedział, że samolotem tym przywieziono również zwłoki pracownika ambasady Azerbejdżanu w Kairze, który zginął podczas zamieszek. Nie podano żadnych szczegółów.
W nocy Turcja ewakuowała z Egiptu prawie 1,5 tys. swoich obywateli, mobilizując do akcji kilka samolotów - poinformował w poniedziałek szef biura kryzysowego Mehmet Ersoy. 330 obywateli tureckich ewakuowano już w sobotę i niedzielę.
Samoloty wysyła do Kairu po swoich obywateli Tajlandia. Szacuje się, że jest ich obecnie w Egipcie 2,5 tys.
A co z Polakami ?
Większość biur podróży po ogłoszeniu komunikatu MSZ brzmiącego "..odradzamy wyjazdy do Egiptu" odwołała wyloty i zaproponowała turystom zamianę na inny kierunek lub zwrot pieniędzy. Niestety kilka biur nie odwołało wylotów i nie dopuszczało możliwości zamiany lub zwrotu pieniędzy. Duża część turystów w takiej sytuacji zrezygnowała z wyjazdu tracąc pieniądze a kilka osób zdecydowało się na wyjazd pomimo wszystko podpisując oświadczenie na lotnisku o wylocie na własną odpowiedzialność..
>>> następna strona